czwartek, 23 stycznia 2014

Włamali się na 16 milionów kont

Niemiecki Federalny Urząd ds. Bezpieczeństwa Informatycznego (Bundesamt für Sicherheit in der Informationstechnik - BSI) ostrzega: hakerzy uzyskali dostęp do aż 16 milionów kont e-mailowych. Miażdżąca liczba komputerów została zarażona złośliwym oprogramowaniem.


BSI stworzyło już specjalną bazę danych, w której każdy może sprawdzić, czy nie padł ofiarą cyberprzestępstwa. Poszkodowanym udziela się też porad dotyczących dalszego postępowania.

Najwięcej szkód niewątpliwie mogą ponieść osoby, które mają jedno hasło do wielu różnych kont. To  bardzo ułatwia zadanie hakerom, którzy mając dostęp do maila, uzyskują go również do kont na serwisach społecznościowych czy nawet kont bankowych. W najgorszym wypadku u niektórych może dojść nawet do kradzieży tożsamości. To ważne, by posiadać kilka haseł właśnie na taką ewentualność.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

"Jak przestałem się martwić i pokochałem inwigilację"

Jeszcze w 2007 roku Barack Obama, kiedy był senatorem, twierdził, iż totalna inwigilacja to szaleństwo. Jednak prezydentura ewidentnie zmieniła tego polityka i w swoim ostatnim wystąpieniu stwierdził on, że inwigilacja nie dość, iż jest potrzebna, to musi trwać nadal.


Prezydentowi Obamie pół roku zajęło podjęcie jakiś konkretnych decyzji dotyczących masowej inwigilacji dokonywanej przez NSA, która została ujawniona przez byłego pracownika tej agencji – Edwarda Snowdena. Okazało się, że na ogromną skalę kontrolowane są rozmowy telefoniczne, czaty, maile czy operacje bakowe. A wszystko pod „płaszczykiem” walki z terroryzmem. Barack Obama mówi teraz o reformie, ale zmiany nie są jednak zbyt drastyczne i na pewno nie zadowolą obrońców prawa do prywatności.

Jedna z ważniejszych reform ma dotyczyć samych obywateli amerykańskich. NSA ma nie gromadzić danych o wszystkich połączeniach telefonicznych Amerykanów, tylko mają być one przechowywane przez sieci komórkowe, ewentualnie przez specjalną firmę lub niezależną instytucję. Dopiero gdy sąd wyda nakaz w konkretnej sprawie, wtedy NSA dostawałaby dane zamieszanych w nią osób. Już teraz wiadomo, ze sieci komórkowe raczej nie zgodzą się na przechowywanie tych danych i wygra opcja niezależnej instytucji.

Barack Obama obiecał również wstrzymanie inwigilacji przywódców zaprzyjaźnionych państw. Głównie chodzi tu o przywódców krajów Unii Europejskiej po tym, jak wyszło na jaw, ze USA podsłuchuje rozmowy telefoniczne Angeli Merkel.

Z ulgą nie odetchnie jednak cała reszta świata. Może bowiem przywódcy sojuszniczych krajów inwigilowani nie będą, ale co innego, jeśli chodzi o osoby nie będące obywatelami USA – ci mogą być nadal inwigilowani bez ograniczeń. Nie zmieni się również sytuacja wielkich firm internetowych, które nadal będą musiały ujawniać rządowi dane klientów na podstawie tzw. listów w sprawie bezpieczeństwa państwa lub tajnych nakazów sądowych, o których nawet nie mogą mówić publicznie.

W swoim piątkowym przemówieniu prezydent Obama bronił konieczności inwigilacji podkreślając, iż istotą wywiadu jest uzyskanie informacji, które nie są dostępne publicznie. Dodał jeszcze, iż ich agencje wywiadowcze nadal będzie zbierać informacje o zamierzeniach władz na całym świecie, tak jak to robią służby wywiadowcze każdego innego kraju. Prezydent stwierdził również iż, USA nie będzie przepraszać za to, że ich działania mogą być bardziej skuteczne.


Źródło: euobserver.com, wyborcza.pl

sobota, 4 stycznia 2014

Rząd może wszystko?

„Washington Post”, powołując się na informacje otrzymane od Edwarda Snowdena, donosi, iż amerykańskie NSA pracuje nad supernowoczesnym komputerem kwantowym, który byłby w stanie złamać nawet najtrudniejsze zabezpieczenia, szczególnie te chroniące dane rządowe, bankowe czy biznesowe.


Edward Snowden to były współpracownik NSA – obecnie przebywa w Rosji, gdzie otrzymał prawo azylu. W USA oskarżony jest o szpiegostwo i kradzież mienia, za co może mu grozić nawet dożywotnia kara pozbawienia wolności.

Obecnie konwencjonalne maszyny pracujące w systemie zero-jedynkowym mogą prowadzić obliczenia strumieniowo: jedno po drugim. Skok technologiczny w przypadku wspomnianego superkomputera polegałby na tym, że miałby wykorzystywać technologię kwantową, w efekcie urządzenie mogłoby wykonywać wiele operacji równocześnie. Dzięki temu służby specjalne mogłyby łamać najbardziej skomplikowane zabezpieczenia oraz odszyfrowywać kodowane wiadomości.

Podobno technologia kwantowa wciąż potrzebuje dopracowania i na razie nie wiadomo, kiedy byłaby zdatna do użytku. USA spodziewa się osiągnięcia odpowiednich wyników w ciągu najbliższych pięciu lat.

Źródło: tvn24.pl

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Połowa tabletów na polskim rynku nie spełnia wymagań

Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) przeprowadził kontrolę tabletów dostępnych na polskim rynku. Okazało się, że aż połowa urządzeń nie spełniała wymogów technicznych bądź formalnych.


Producent chcący wprowadzić tablet do obrotu powinien przeprowadzić ocenę zgodności z wymaganiami, wystawić deklarację zgodności, nanieść oznakowanie CE, dołączyć do tabletu deklarację zgodności lub oświadczenie o spełnianiu wymagań, informację umożliwiającą identyfikację kraju lub obszaru geograficznego, na którym dane urządzenie może być wykorzystywane, a także informację umożliwiającą ustalenie zakończeń sieci publicznej, do których dane urządzenie może być dołączane.

Kontroli poddano urządzenia takich firm jak Acer, Asus, Colorovo, Overmax, FreeMe, Samsung, Lenovo, Kiano, Manta, NTT System, Platinet, Goclever, Prestigio, Tracer i Yarvik. Kontrola dotyczyła więc całego rynku tabletów, ale szczególną uwagę skupiono na tańszych produktach, które cieszą się największym zainteresowaniem wśród konsumentów. Kontrolerzy weryfikowali przede wszystkim dokumentację tabletów oraz poprawność naniesienia na nich oznakowania zgodności CE. Przeprowadzali także badania laboratoryjne w zakresie wymagań określonych dla urządzeń radiowo nadawczych i nadawczo-odbiorczych, a także w zakresie wymagań kompatybilności elektromagnetycznej.

Skontrolowano 104 losowo wybrane tablety. Żadnych nieprawidłowości nie stwierdzono jedynie wśród ok. 45% kontrolowanych urządzeń. Warto jednak zauważyć, ze większość podmiotów odpowiedzialnych za wprowadzanie tych urządzeń na rynek skutecznie usunęły nieprawidłowości wskazane przez UKE. 14 tabletów nadal nie spełnia wymagań. Trzy z nich zostały już wycofane z rynku, a w dwóch przypadkach regulator wydał zakaz udostępniania. W stosunku do pozostałych 11 urządzeń toczą się już postępowania administracyjne.

Wiele tabletów nie spełniało wymagań zasadniczych, dotyczących przede wszystkim konstrukcji. UKE informuje, że urządzenia, które nie spełniają wymagań zasadniczych w zakresie napięcia zaburzeń przewodzonych na zaciskach zasilania, mogą zakłócać pracę innych urządzeń podłączonych do tej samej sieci zasilającej, co objawia się w postaci zakłóceń w pracy odbiorników radiowych i telewizyjnych. Z kolei urządzenia niespełniające wymagań zasadniczych w zakresie natężenia pola zaburzeń mogą zakłócać, a nawet uniemożliwiać funkcjonowanie innych urządzeń wykorzystujących komunikację radiową.

Źródło: wirtualnemedia.pl

czwartek, 12 grudnia 2013

Giganci nowych technologii piszą do Obamy

Osiem największych firm związanych z branżą internetową i komputerową, Google, Apple, Facebook, Twitter, AOL, Microsoft, LinkedIn oraz Yahoo, wystosowało list do Baracka Obamy i amerykańskiego Kongresu, w którym wzywają amerykański rząd do radykalnych zmian w polityce inwigilowania społeczeństwa. Twierdzą, że obecne praktyki rządów na całym świecie "podważają wolność" ludzi.


Firmy piszą: "Rozumiemy, że rząd ma obowiązek chronić swoich obywateli, ale ostatnie doniesienia dowodzą konieczności zmian w rządowych praktykach inwigilacyjnych na całym świecie. Równowaga w wielu krajach została zachwiana na korzyść państwa i niekorzyść praw jednostki, które zapisano w konstytucji. Pora na zmiany".

List jest reakcją na mnożące się w mediach informacje o szerokiej inwigilacji dokonywanej przez amerykańskie służby. Mark Zuckerberg, szef Facebooka, podkreśla, że te doniesienia pokazały potrzebę większej jawności nowych ograniczeń rządowych działań, mających na celu gromadzenie informacji. Na chwilę obecną wydaje się jednak wątpliwe, by rząd amerykański cokolwiek uczynił w sprawie ograniczenia inwigilacji, a nawet, jeśli to zrobi, ciężko będzie mu odbudować zaufanie zarówno wśród obywateli, jak i szefów innych państw.

Źródło: wprost.pl, hotdigitalnews.com

wtorek, 10 grudnia 2013

Spotkanie SKNPNT: Oszustwa na portalach aukcyjnych

SKN Prawa Nowych Technologii ma zaszczyt zaprosić na pierwsze z planowanego cyklu spotkań koła. W czasie naszych spotkań mamy zamiar dyskutować o wszelkich tematach związanych z szeroko rozumianym prawem nowych technologii. Będziemy także zapraszać prelegentów, którzy przybliżą nam poszczególne zagadnienia. 


Na pierwszym spotkaniu zajmiemy się tematyką oszustw na portalach aukcyjnych.

Czy i jak można bronić się przed nieuczciwymi kontrahentami w internecie? Czy wciąż należy obawiać się, że zamiast zakupionych towarów otrzymamy w przesyłce przysłowiową cegłę? Jakimi narzędziami dysponują organy ścigania, gdy w grę wchodzą tego typu praktyki? Na te oraz wiele innych pytań postarają się odpowiedzieć nasi szanowni prelegenci:
- Prokurator Okręgowy Krystyna Patora
- mgr Łukasz Czarnecki, doktorant WPiA UŁ 

Spotkanie odbędzie się we wtorek 17 grudnia w sali 0.4 (poziom -1). Zaczynamy o godzinie 18.

Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych do udziału w spotkaniu!


Plakat przygotował: Piotr Adamczewski

czwartek, 5 grudnia 2013

CIA gromadzi dane o przepływie środków finansowych

Jak donoszą pracownicy amerykańskiej administracji rządowej, CIA w tajemnicy gromadzi ogromne ilości danych na temat międzynarodowego przepływu środków finansowych prowadzonego przez firmy takie jak chociażby Western Union. W sferze zainteresowań amerykańskiego wywiadu znajdowały się zarówno transakcje „wychodzące”, jaki i „przychodzące” do USA.


Rzecznik CIA – Dean Boyd – odmówił potwierdzenia lub zaprzeczenia tym doniesieniom. Zapewnił jednak, że agencja zbiera dane zgodnie z amerykańskim prawem i koncentruje się na działalności zagranicznej.

Juan Zarate, który pracował w Białym Domu w administracji George’a W. Busha twierdzi, że dane finansowe nie są uważane za tak wrażliwe jak dane telekomunikacyjne, po części dlatego, że amerykański rząd już zbiera informacje dotyczące dużych transakcji na podstawie Bank Secrecy Act.

Rzeczniczka Western Union – jednej z większych firm zajmujących się transferem środków finansowych – w odpowiedzi na pytanie, czy firmie nakazano przekazywanie informacji na temat prowadzonych przez nią transakcji, powiedziała tylko, że WU zbiera te informacje o klientach, które potrzebne są do wypełnienia obowiązków nakładanych przez Bank Secrecy Act i inne akty prawne, a czyniąc to, chroni prywatność swoich klientów.

Ujawnienie istnienia takiego programu wzbudziło kolejne wątpliwości w toczącej się dyskusji dotyczące prywatności i bezpieczeństwa. Większość informacji dotyczących tej kwestii jest utajniona. Wiadomo, że podstawę prawną tych działań stanowi Patriot Act – uchwalona po atakach z 11 września ustawa antyterrorystyczna.

Problemem wydaje się być także to, że sami senatorowie i kongresmeni zasiadający w Komitetach mających zajmować się nadzorowaniem działań wywiadu nie są do końca świadomi tego, co robi rząd, jeśli chodzi o programy polegające na zbieraniu bardzo dużych ilości danych wywiadowczych.

Autor: Michał Simla

Źródło:http://www.nytimes.com/2013/11/15/us/cia-collecting-data-on-international-money-transfers-officials-say.html?partner=rss&emc=rss&_r=2&